WIP na 6. Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa oraz XII Wrocławskich Warsztatach Piwowarskich

Serdecznie zapraszamy na 6 Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa i XII Wrocławskie Warsztaty Piwowarskie!!!

W tym roku spotkacie nas cały czas na Stoisku WIP, utworzonym na esplanadzie w pobliżu sal szkoleniowych i wystawowych. Mapka Festiwalu:

11182793_972235109474211_5569185079714879214_o

Przygotowaliśmy dla was liczne atrakcje i szkolenia m.in:

– Kurs sensoryczny na kapsułkach firmy FlavorActive, zawierający główne cechy i wady piwa. Dowiecie się na nim jak degustować piwo rozpoznawać jego główne cechy sensoryczne oraz jak rozpoznać wadę. Niestety zapisy już są  zakończone, a kurs odbywa się w piątek i sobotę.

– Warzenie piwa na stoisku WIP : Piątek piwo zacierane, Sobota piwo z brewkita, Niedziela piwo z ekstraktów. Będziecie mogli nauczyć się jak powstaje piwo w warunkach domowych, uzyskać wiele porad dotyczących procesów, a także uzyskać wiele ciekawych informacji związanych z piwowarstwem domowym.

– Test na daltonizm sensoryczny na stoisku WIP. Będziecie mogli sprawdzić swoje podstawowe umiejątności sensoryczny. Jest prosty test polegający na rozpoznaniu podstawowych smaków kwaśnego, gorzkiego, słonego i słodkiego oraz wody. Test odbywa się codziennie do wyczerpania próbek.

– Konkursy: dopasuj piwo do szkła, sparuj z jedzeniem

– Informacja, porady i pomoc – stoisko WIP

W każdej chwili możecie podejść do nas i zadać pytanie na interesujące was tematy odnośnie piwa, a także można zasięgnąć porady, nie tylko podczas warzenia piwa na naszym stoisku, odnośnie swoich wyrobów. Przeprowadzimy krótki kurs na daltonizm sensoryczny, określa on czy nadajemy się do dalszej oceny piwa i czy możemy rozwijać swoje umiejętności sensoryczne. Dodatkowo przygotowaliśmy dla was kilka konkursów, które przeprowadzone zostaną na scenie kulinarnej.

Będziemy także jak co roku godnie reprezentować nas na spotkaniu Piwowarów domowych: http://www.wrowar.pl/2015/03/spotkanie-piwowarow-2-maja-2015/

Serdecznie zapraszamy! Widzimy się już w Piątek!

Krzysztof Czechanowski (Undeath)

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kurs sensoryczny WIP na Wrocławskich Warsztatach Piwowarskich

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w Kursie sensorycznym organizowany przez Wrocławską Inicjatywę Piwowarską na kapsułkach firmy FlavorActive, który odbędzie się podczas XI Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa oraz XII Wrocławskich Warsztatów Piwowarskich 1 i 2 Maja na Stadionie.

Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz innych osób, które chcą posiąść wiedzę umożliwiającą prawidłową ocenę piwa. Celem kursu jest przekazanie uczestnikom wiedzy piwowarskiej naukowej oraz sensorycznej. Wykład z wiedzy teoretycznej uzupełniony jest degustacją specjalnie rozrobionych kapsułek z zapachami, pozwalające określić dany aromat w piwie oraz przeprowadzenie szerokiej dyskusji na ten temat.

Kursy podzielone zostaną na 4 części po 5 kapsułek każda. Przeprowadzone zostaną w dwóch terminach, po dwie części. Koszt jednego kursu – 5 kapsułek 40 zł, natomiast całość 20 kapsułek – 150 zł. W jednej części udział może brać 20 kursantów- LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. Kurs poprowadzi Krzysztof Czechanowski (Undeath) z pomocą Rafała Galbierza (Xenocyd).

1.05.2015 r Piątek:

1. – Pierwsza część  godzina 14.00 – 5 zapachów: Diacetyl, Papierowy(karton), DMS, Skunks i Merkaptan – 20 miejsc – BRAK MIEJSC

2. – Druga część  godzina 15.30 – 5 zapachów: Metaliczny, Fenolowy, Kwaśny, Siarkowodór i Kwas Masłowy – 20 miejsc BRAK MIEJSC

2.05.2015 r Sobota:

3. – Trzecia część  godzina 10.00 – 5 zapachów: Chmielowy, Geraniol (kwiatowy), Kapronian (dojrzałe jabłko), Maślan etylu i Octan Izoamylu – 20 miejsc  BRAK MIEJSC

4. – Czwarta część godzina 11.30 – 5 zapachów: Aldehyd octowy, Zbożowy, Świeżo ścięta trawa, Kwas Kaprylowy i koci. – 20 miejsc  BRAK MIEJSC

Kurs odbywa się podczas Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa, Sala Szkoleniowa Festiwalu zaznaczona na czerwono na mapce, wejście od esplanady, będzie odpowiednio oznaczone kartką z informacją. Jeżeli nie będziecie mogli trafić proszę się zapytać na stanowisku informacyjnym WIP. Zapewniamy materiały pomocnicze, kubki, mace, wodę mineralną i dobrą atmosferę. Uczestników prosi się, żeby w dniu kursu nie spożywali ostrych potraw, mocno doprawionych oraz nie używali mocnych perfum i kosmetyków (żeby nie zaburzać innym użytkownikom odbioru próbek) i dzień wcześniej wstrzymali się spożywania większej ilości alkoholi.

WFDP

WFDP

Zgłoszenia za pomocą formularza, miejsca według pierwszeństwa zgłoszenia – będzie wysyłany mail zwrotny. W formularzu należy określić na którą część kursu chcę się zapisać. Wpisujemy numerycznie np. 1 – pierwsza część 2- druga część itd. Jeżeli chcemy brać udział we wszystkich wpisujemy 1,2,3,4. Opłata za kurs na konto podane w zwrotnym mailu.

Zapisy zakończone! 

(wszystkie pola wymagane)

Prowadzący Kurs:

Krzysztof Czechanowski (Undeath)

 

Opublikowano Sensoryka i degustacje | 5 komentarzy

Wiosenne spotkanie piwowarów w ZUP

ZamekSezon lagerowy prawie zamknięty więc serdecznie zapraszamy na wiosenne pogawędki przy piwie w Zakładzie Usług Piwnych, ul. Ruska 34, Wrocław

29.03.2015 (niedziela), godz. 15.00

Wymiana doświadczeń, pogłębienie wiedzy o zaletach i wadach swojego piwa, a przede wszystkim znakomita okazja do zawarcia nowych znajomości oraz podtrzymania starych :-)

Warunki uczestnictwa:

– przygotowanie na spotkanie 4 x 0,5 l piwa z wybranej przez Ciebie warki do degustacji przez zgromadzonych piwowarów domowych. Jeśli masz jakieś piwo zepsute, które chciałbyś skonsultować pod kątem „dlaczego tak się stało”, to weź też jedną butelczynę dodatkowo. Jednak bazą powinny być piwa pijalne :)

UWAGA! Wspólnej ocenie przez wszystkich uczestników zostanie poddane 8 ze zgłoszonych piw (wyboru dokonamy wspólnie już po przybyciu na spotkanie), w podziale na 2 grupy degustacyjne – resztę spożyjemy w trakcie piwowarskich rozmów na tematy różne.

Zapisz się na spotkanie za pomocą formularza zgłoszeniowego:

(wszystkie pola wymagane)

Moderator spotkania:

Rafał Kłosiński (BG)

Opublikowano Spotkania piwowarów | Skomentuj

Kurs Sensoryczny WIP

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w Kursie sensorycznym organizowany przez Wrocławską Inicjatywę Piwowarską na kapsułkach firmy FlavorActive, który odbędzie się 22 marca i 12 kwietnia we Wrocławiu.

Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz innych osób, które chcą posiąść wiedzę umożliwiającą prawidłową ocenę piwa. Celem kursu jest przekazanie uczestnikom wiedzy piwowarskiej naukowej oraz sensorycznej. Wykład z wiedzy teoretycznej uzupełniony jest degustacją specjalnie rozrobionych kapsułek z zapachami, pozwalające określić dany aromat w piwie oraz przeprowadzenie szerokiej dyskusji na ten temat.

Kursy podzielone zostaną na 4 części po 5 kapsułek każda. Przeprowadzone zostaną w dwóch terminach, po dwie części. Koszt jednego kursu – 5 kapsułek 40 zł, natomiast całość 20 kapsułek – 150 zł. W jednej części udział może brać 20 kursantów- LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. Kurs poprowadzi Krzysztof Czechanowski (Undeath) z pomocą Rafała Galbierza (Xenocyd).

UWAGA NAJBLIŻSZE SPOTKANIE W NIEDZIELĘ 12.04 ODBĘDZIE SIĘ NA UL. RYNEK 30 – przejście przez pub Ogórek II piętro, godzina bez zmiany.

22.03.2015 r Niedziela:

1. – Pierwsza część  godzina 15.00 – 5 zapachów: Diacetyl, Papierowy(karton), DMS, Skunks i Merkaptan – 20 miejsc

2. – Druga część  godzina 16.30 – 5 zapachów: Metaliczny, Fenolowy, Kwaśny, Siarkowodór i Kwas Masłowy – 20 miejsc

12.04.2015 r Niedziela:

3. – Trzecia część  godzina 15.00 – 5 zapachów: Chmielowy, Geraniol (kwiatowy), Kapronian (dojrzałe jabłko), Maślan etylu i Octan Izoamylu – 20 miejsc

4. – Czwarta część godzina 16.30 – 5 zapachów: Aldehyd octowy, Zbożowy, Świeżo ścięta trawa, Kwas Kaprylowy i koci. – 20 miejsc

Kurs odbywa się w sali konferencyjnej przy ul. Rynek 30 – przejście przez pub Ogórek na drugim piętrze. Pub Ogórek jest koło McDonalda na przeciwko pręgieża. Zapewniamy idealne miejsce, bez obcych zapachów, uniemożliwiających prawidłową identyfikację próbek, materiały pomocnicze, kubki, mace, wodę mineralną i dobrą atmosferę. Uczestników prosi się, żeby w dniu kursu nie spożywali ostrych potraw, mocno doprawionych oraz nie używali mocnych perfum i kosmetyków (żeby nie zaburzać innym użytkownikom odbioru próbek) i dzień wcześniej wstrzymali się większego picia i od mocniejszych alkoholi.

10974442_1014748881871959_5357460998482260149_o

Zgłoszenia za pomocą formularza, miejsca według pierwszeństwa zgłoszenia – będzie wysyłany mail zwrotny. W formularzu należy określić na którą część kursu chcę się zapisać. Wpisujemy numerycznie np. 1 – pierwsza część 2- druga część itd. Jeżeli chcemy brać udział we wszystkich wpisujemy 1,2,3,4. Opłata za kurs na konto podane w zwrotnym mailu.

LISTA ZAMKNIĘTA W NIEDZIELĘ UCZESTNICY DOSTANĄ INFORMACJĘ MAILEM.

Kto nie zdążył proszę się nie martwić już w kwietniu podczas Festiwalu Dobrego Piwa na stadionie odbędzie się kolejny kurs 🙂

Prowadzący Kurs:

Krzysztof Czechanowski (Undeath)

 

Opublikowano Sensoryka i degustacje | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Nagazowywanie piwa

Po co gaz w piwie.

Każde piwo musi być nagazowane, czyli nasycone dwutlenkiem węgla. Piwo nienagazowane nie ma piany, bo ilość CO2 przekłada się na ilość piany. Gaz ten jest neutralny smakowo, ale daje różne uczucie w ustach, od delikatnego musowania, po nieprzyjemne szczypanie. Ilość CO2 w piwie zmienia jego odbiór, mocno nasycony Hefeweizen sprawia wrażenie lekkiego i orzeźwiającego, a słabe nagazowanie w Mildzie zwiększa wrażenie pełni i treściwości. Dlatego każdy styl piwny ma określony odpowiedni stopień nagazowania.

Skąd się bierze gaz w piwie.

Dwutlenek węgla jest jednym z produktów fermentacji alkoholowej. Do pewnego stopnia rozpuszcza się w piwie, nadmiar w naturalny sposób ulatuje, a ponieważ gaz ten jest cięższy od powietrza, to warstwa CO2 znajdująca się w fermentorze nad piwem chroni je między innymi przed dostępem mikroorganizmów. Aby uzyskać odpowiednio nagazowane piwo domowe zamykamy je szczelnie w butelkach. Możemy to zrobić w trakcie fermentacji, ale jest to niepolecana i niestosowana dzisiaj metoda. Drugą opcją jest dodanie porcji cukru po zakończonej fermentacji i zabutelkowanie piwa. Fermentacja wznowi się w butelce i piwo zostanie naturalnie nagazowane.

Jak uzyskać prawidłowe nagazowanie.

Zarówno niedogazowane jak i przegazowane piwo jest niezbyt przyjemne w odbiorze. Bardzo mocne przegazowanie może doprowadzić do samoczynnego „wychodzenia piwa z butelki” po otwarciu, lub nawet jej rozsadzenia.

Jeśli chcemy aby piwo było poprawnie nagazowane musimy zadbać o to aby w trakcie fermentacji drożdże przerobiły tyle cukrów ile są w stanie. Aby im to umożliwić musimy:

1. Zadbać o odpowiednią ilość żywych komórek drożdżowych. Jeśli patrzeć tylko przez pryzmat odfermentoania, to im więcej tym lepiej, jednak ze względu na inne czynniki przyjmuje się, że 1ml żywych komórek/każdy ml brzeczki/każdy stopień blg jest rozsądnym kompromisem. Ilość żywych drożdży w gęstwie, czy starterze możemy oszacować używając dostępnych kalkulatorów dla piwowarów domowych.
2. Trzymać się odpowiedniej dla danego szczepu temperatury fermentacji i dbać, aby temperatura w trakcie fermentacji nie malała, wskazane jest natomiast niewielkie podniesienie temperatury pod koniec fermentacji burzliwej, lub zastosowanie przerwy diacetylowej dla lagerów.
3. Fermentować piwo odpowiednio długo. Dla lekkich piw górnej fermentacji, to jest to mniej więcej tydzień fermentacji burzliwej i tydzień cichej. Ja dla mocniejszych piw doliczam jeden dzień na każde dwa stopnie blg powyżej 12, czyli np. 10 dni dla piwa 18blg.

Zastosowanie się do tych zasad powinno dać nam odpowiednio odfermentowane piwo, jednak zawsze coś może pójść nie tak, np. zadamy mniej drożdży niż powinniśmy, temperatura w fementowni, lub w lodówce za bardzo nam spadnie, albo wydarzy się coś innego, czego nie dopatrzyliśmy i piwo wyjdzie nidofermentowane. Jeśli chcemy być pewni postępów naszej fermentacji, musimy wykonać dodatkowe pomiary. Przy zachowaniu powyższych zasad wystarczy przy lekkich piwach zmierzyć cukromierzem pozorne odfermentowanie i jeśli nie zmieni się przez około dwa dni możemy przyjąć, że drożdże zakończyły pracę. Dla piw mocniejszych niezbędny może być test fermentowalności brzeczki. Wykonuje się go na niewielkiej próbce brzeczki, którą pobieramy z kotła po chmieleniu. Zadajemy ją stosunkowo dużą ilością drożdży, dobrze napowietrzamy i fermentujemy w temperaturze pokojowej(od 22 o 30 stopni), po ok czterech do pięciu dni fermentacja się zakończy i cukromierzem możemy sprawdzić do jakiej wartości może odfermentować nasze piwo.

Surowce stosowane do refermentacji.

Oto lista najpopularniejszych cukrów dodawanych do refermentacji:

1. Glukoza lub sacharoza. Bardzo dobre ze względu na niską cenę, ogólną dostępność i wygodę używania. Glukoza jest preferowana przez niektórych piwowarów, ponieważ jest łatwiej zjadana przez drożdże. Różnice są jednak pomijalne.
2. Smakowe syropy cukrowe oraz miód. Stosujemy je podobnie jak zwykłą sacharozę, ale możemy nimi dodatkowo aromatyzować piwo.
3. Ekstrakt słodowy. Dodajemy go ok 1.25 raza więcej niż glukozy.
4. Rezerwa. Czyli po prostu nieprzefermentowana brzeczka, nachmielona lub nie. Możemy ją wlać do butelek typu PET i zamrozić lub do sterylnych butelek szklanych i trzymać zakapslowane do czasu butelkowania piwa. Największym plusem rezerwy jest to, że nie zmieniamy składu piwa.

Dodawanie surowca do refermentacji.

1. Odmierzone porcje prosto do butelek. Plusem jest to, że nie musimy martwić się o odpowiednie rozmieszanie surowca w całym roztworze. Minusem pracochłonność, bo do każdej butelki musimy wsypać osobno i ewentualne niedokładności pomiędzy butelkami.
2. Dodawanie całości do młodego piwa przed butelkowaniem. Jest przy tym zdecydowanie mniej pracy, musimy jednak być pewni, że całość równomiernie się rozpuści. Największy problem będzie jeśli cukru lub ekstraktu nie rozpuścimy w wodzie, dlatego najlepiej jest sporządzić roztwór o gęstości zbliżonej do gęstości początkowej naszego piwa, jednak nie jest to konieczne. Aby być pewnym odpowiedniego rozpuszczenia środka do refermentacji w całym piwie, należy po dodaniu go, odczekać przynajmniej 15 min, można ten proces dodatkowo wspomóc mieszaniem, należy wtedy bezwzględnie zdezynfekować mieszadło przed użyciem

Autor: Marcin_wc

Opublikowano Opracowania | Otagowano , , , | Skomentuj

Szkółka piwowarska 25 stycznia 2015

iko_wpis

Zapraszamy na kolejny bezpłatny kurs warzenia piwa w domu.

Spotkanie odbędzie się w gościnnych progach klubu Marynka, Piwo i Aperitivo, ul. Kazimierza Wielkiego 39 we Wrocławiu, 25 stycznia (niedziela) o godz. 15.00

Pierwsza część spotkania przeznaczona jest głównie dla świeżo upieczonych piwowarów, lub takich, którzy dopiero chcieliby zacząć tę zabawę – przed wsypaniem słodu do wody opowiemy od czego zacząć i co jest potrzebne do warzenia piwa w domu. Każdy uczestnik otrzyma również materiały szkoleniowe – instrukcję jak uwarzyć swoją pierwszą warkę z zacieraniem. Wykłady i ćwiczenia praktyczne poprowadzą doświadczeni piwowarzy domowi z Wrocławskiej Inicjatywy Piwowarskiej. W trakcie warzenia odpowiemy na wszelakie pytania, a bardziej zaawansowanym przybliżymy jeden z istotnych piwowarskich tematów.

Liczba miejsc jest ograniczona do 30 – w lokalu wprawdzie jest więcej miejsca, ale pokaz ma cele edukacyjne, zatem tłoku nie może być 🙂

UWAGA! Lista już zamknięta. Zapraszamy jednak do zapisywania się na listę rezerwową – jeśli ktoś zrezygnuje z uczestnictwa – damy znać.

Opublikowano Pokazy warzenia - szkółka | Skomentuj

Jesienne spotkanie piwowarów w ZUP

IMG_5369Zapraszamy na jesienne pogawędki przy piwie w Zakładzie Usług Piwnych, ul. Ruska 34, Wrocław

9.11.2014 (niedziela), godz. 15.00

Wymiana doświadczeń, pogłębienie wiedzy o zaletach i wadach swojego piwa, a przede wszystkim znakomita okazja do zawarcia nowych znajomości oraz podtrzymania starych :-)

Warunki uczestnictwa:

– przygotowanie na spotkanie 4 x 0,5 l piwa z wybranej przez Ciebie warki do degustacji przez zgromadzonych piwowarów domowych. Jeśli masz jakieś piwo zepsute, które chciałbyś skonsultować pod kątem „dlaczego tak się stało”, to weź też jedną butelczynę dodatkowo. Jednak bazą powinny być piwa pijalne :)

Ze względu na odbywający się niedługo przed spotkaniem International Stout Day – jeśli masz piwo w tym stylu – bierz!

UWAGA! Wspólnej ocenie przez wszystkich uczestników zostanie poddane 8 ze zgłoszonych piw (wyboru dokonamy wspólnie już po przybyciu na spotkanie), w podziale na 2 grupy degustacyjne – resztę spożyjemy w trakcie piwowarskich rozmów na tematy różne.

Zapisz się na spotkanie za pomocą formularza zgłoszeniowego:

(wszystkie pola wymagane)

 

Moderator spotkania:

Agnieszka Wołczaska-Prasolik (Marusia)

Opublikowano Spotkania piwowarów | 1 komentarz

Rok działalności WIP

555800_734586209888229_182206414_nJak ten czas szybko leci! Minął już rok odkąd założyliśmy Wrocławską Inicjatywę Piwowarską. Dokładnie 13 października 2013 r. w niedzielę około godziny 16.00, 12 osób zawiązało WIP, której głównymi postulatami było szerzenie pasji związanej z domowym wyrobem piwa, prowadzenie ścieżek edukacyjnych w tym kierunku, a także kursów sensorycznych. WIP to organizacja zajmująca się krzewieniem kultury piwnej wśród ludzi, próbujemy uświadomić im, że piwo to nie tylko zwykłe jasne lagery – „koncerniaki” , ale też ogrom innych rodzajów piwa.

Przez rok działalności WIP zainteresowaliśmy swoją formacją wiele ciekawych osób, a liczba czynnie udzielających się członków w naszych szeregach wynosi już prawie 50 osób. Dzięki nim udało nam się zrealizować wiele zakładanych celów. Wielu WIP-ów wykazało się wielką kreatywnością w ciekawych projektach, finał niektórych z nich – takich jak np. pierwszy kalendarz piwowarski w Polsce – mieliśmy już okazję podziwiać. Podsumowując naszą działalność:

  • Szeregi WIP zasila 50 osób
  • Przeprowadziliśmy 8 szkółek piwowarskich, podczas których staraliśmy się przekazać naszą wiedzę i doświadczenie osobom na początku swojej przygody z piwowarstwem domowym, które z czasem przyłączyły się do WIP.
  • W ramach czterech otwartych cyklicznych spotkań piwowarzy zaprezentowali swoje wyroby, mając również możliwość dyskusji o ewentualnych niedociągnięciach, wymiany doświadczeń oraz uzyskali pomoc we frapujących ich zagadnieniach.
  • Przeprowadziliśmy także 3 spotkania w ramach Panelu Stylów Piwa, na których przyjrzeliśmy się dokładniej poszczególnym stylom piwa wg. BJCP. Dyskutowaliśmy o tym, jak uwarzyć idealne piwo, zgodne z danym stylem, których ocena stała się przedmiotem późniejszej polemiki piwowarów.
  • Zorganizowaliśmy 2 kursy sensoryczne dla członków WIP, na których mieliśmy okazję zapoznać się z głównymi wadami występującymi w piwie oraz wyczerpująco zostały omówione przyczyny ich powstawania oraz znaczenie ich w bukiecie piwa.
  • W tym roku zapewniliśmy pomoc dydaktyczną na warsztatach piwowarskich podczas Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa. Nasi piwowarzy przeprowadzili w trakcie festiwalu konkurs kapslowania, test na daltonizm sensoryczny oraz poprowadzili otwarte prezentacje o chmielu i drożdżach. W trakcie festiwalu można było prześledzić przygotowaną przez nas Ścieżkę Stylów Piwnych, która składała się z 14 plakatów będących owocem spotkań w ramach Paneli Stylów Piwa.
  • W tym roku rozszerzyliśmy z 2 do 4 ilość kategorii Wrocławskiego Konkursu Piw Domowych, a także przejęliśmy organizację części konkursu – przyjmowanie piw, obsługa sędziów, przeprowadzenie eliminacji oraz opracowanie i wysyłanie metryczek za pomocą specjalnie stworzonego programu. Jest to nasz ogromny sukces, program ten pozwolił nam usprawnić przeprowadzenie konkursu, a także skrócił czas identyfikacji zwycięskich piw oraz wysyłania metryczek.
  • Wypuściliśmy na rynek pierwszy kalendarz piwowarski, przy którym ciężko pracowało 5 WIP-ów
  • Przeprowadziliśmy 2 wykłady podczas inauguracji Wrocławskiego Szlaku Piwnego oraz wiele mniejszych projektów…

Należy zaznaczyć, że WIP to nie tylko wykłady i pomoc dydaktyczna, ale też wzajemne wsparcie wśród piwowarów. Ten rok pokazał, że jesteśmy silną grupą pod względem logistycznym i wzajemnej pomocy, a także koleżeństwa. Przeprowadziliśmy wiele akcji wspólnego zakupu surowców – słodów, kapsli oraz chmieli, które miały bardzo sprawny przebieg. Pomoc przybierała najróżniejsze formy np. wymiany gęstwą drożdżową czy innymi surowcami, a w sytuacja awaryjnych służyliśmy sobie śrutownikiem, fermentorem, środkiem do odkażania, a także pożyczając sobie „grubszy” sprzęt do warzenia. Uruchomiliśmy prężnie działający depozyt, w którym znajdują się dwie skrzynki piwa na wymianę – wielu członków WIP umieszcza tam swoje piwa, aby otrzymać od innych warzących ocenę oraz cenne wskazówki, z drugiej strony zaś mają okazję degustacji wyrobów domowych swoich kolegów. Poza oficjalnymi spotkaniami WIP-ów, spotykamy się często w mniejszym gronie przy piwku. Uczestniczymy również w premierach piw rzemieślniczych, promując naszą niezależną grupę. Spotykaliśmy się też kilkukrotnie na grillach piwowarskich, aby się lepiej poznać i zintegrować, porozmawiać mniej lub bardziej poważnie na różne tematy oraz spróbować naszych własnych wyrobów (związanych nie tylko z piwem), a przede wszystkim: aby dobrze bawić się we wspólnym gronie.

Jak widać wiele już zdziałaliśmy, ale jeszcze wiele przed nami. Mamy dużo planów na przyszłość. Przede wszystkim w przyszłym roku chcemy przeprowadzić kursy sensoryczne na temat wad w piwa dla osób z okolic Wrocławia. Będziemy także kontynuowali tradycję spotkań w ramach Paneli Stylów Piwa, oraz Cyklicznych Spotkań Otwartych. Postaramy się także utrzymać częstotliwość przeprowadzanych Szkółek Piwowarskich, na których zawsze mamy pełną salę. Chcielibyśmy również sprawnie przeprowadzić Konkurs Piw Domowych.

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim członkom WIP za czynny udział, poświęcanie swojego czasu dla naszej inicjatywy, a także nie raz wkładu pieniężnego na zrealizowanie niektórych planów. Mam nadzieje, że przez ten rok dobrze bawiliście się w ramach naszej inicjatywy, bo to jest najważniejsze w tym wszystkim. Liczę na wasz dalszy udział w kolejnych przedsięwzięciach. Jeszcze raz dziękuje wam wszystkim. Chciałbym także podziękować osobom i firmom dzięki którym mogliśmy realizować nasze wykłady i spotkania zwłaszcza Zakładowi Usług Piwnych za udostępnianie miejsca na panele i otwarte spotkania, Twojemu Browarowi za surowce na szkółki piwowarskie, Marynce Piwo i Aperitivo, Szynkarni, Czeskiemu Rajowi za udostępnienie miejsca pod szkółki piwowarskie oraz Ekipie z Centrum Kultury Zamku w Leśnicy za salę pod szkolenia sensoryczne. Oczywiście dziękuję też niezastąpionemu piwo.org, za możliwość udostępnienia nam subforum gdzie możemy omawiać bieżące sprawy organizacyjne.

Zapraszamy wszystkich pozytywnie nastawionych do świata ludzi, którzy tak jak my chcieliby szerzyć kulturę piwowarską, znaleźć pokrewne dusze w naszym hobby, a także wymieniać się doświadczeniem z jego zakresu, do członkostwa w WIP – nasze drzwi są otwarte na każdego, nie trzeba się zapisywać wystarczy czynnie uczestniczyć w naszych spotkaniach! Dziękuje jeszcze raz! To był dobry rok i mam nadzieję, że następny z Wami będzie jeszcze lepszy!

Ekipa WIP

1468603_743441955669321_1512884225_n

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Warzenie czas zacząć – Szkółka piwowarska już w październiku.

iko
Zapraszamy na kolejny bezpłatny kurs warzenia piwa w domu.

Spotkanie odbędzie się w gościnnych progach klubu Marynka, Piwo i Aperitivo, ul. Kazimierza Wielkiego 39 we Wrocławiu, 26 października (niedziela) o godz. 15.00

Pierwsza część spotkania przeznaczona jest głównie dla świeżo upieczonych piwowarów, lub takich, którzy dopiero chcieliby zacząć tę zabawę – przed wsypaniem słodu do wody opowiemy od czego zacząć i co jest potrzebne do warzenia piwa w domu. Każdy uczestnik otrzyma również materiały szkoleniowe – instrukcję jak uwarzyć swoją pierwszą warkę z zacieraniem. Wykłady i ćwiczenia praktyczne poprowadzą doświadczeni piwowarzy domowi z Wrocławskiej Inicjatywy Piwowarskiej. W trakcie warzenia odpowiemy na wszelakie pytania, a bardziej zaawansowanym przybliżymy jeden z istotnych piwowarskich tematów.

Liczba miejsc jest ograniczona do 30 – w lokalu wprawdzie jest więcej miejsca, ale pokaz ma cele edukacyjne, zatem tłoku nie może być 🙂

UWAGA!  Mamy już komplet zgłoszeń, ale zapraszamy do zapisywania się na listę rezerwową – jeśli zwolnią się jakieś miejsca, to damy znać 🙂

Zapisz się na spotkanie za pomocą formularza zgłoszeniowego:

Opublikowano Pokazy warzenia - szkółka | 5 komentarzy

Mycie i Dezynfekcja. Najpopularniejsze środki chemiczne używane w piwowarstwie.

Ostatnio zauważyłem, że wielu nowych piwowarów ma problem z ogarnięciem tematu dezynfekcji pojemników fermentacyjnych oraz odnalezieniem informacji na temat najpopularniejszej chemii dla piwowarów, to też skłoniło mnie do zebrania tej wiedzy, mam nadzieje, że w umiejętny sposób i komuś to pomoże.  Uwagi mile widziane.

Zacznę od definicji, niestety suchej teorii nie da się obejść, potem opiszę procesy mycia i dezynfekcji oraz najczęściej stosowane w nich środki chemiczne.  W starszych artykułach, coder opisał problem dezynfekcji i od tego czasu wiele się nie zmieniło, jedynie piwowarzy nabyli więcej doświadczenia w kwestii chemii do dezynfekowania i mycia, która kiedyś była trudno dostępna. (link 1 i link 2). Jak wcześniej wspomniałem pewne metody są niezmienne, a w tym artykule głównie zajmę się chemią piwowarską i odkażaniem pojemników fermentacyjnych, mycie i odkażanie butelek jest już opisane wielokrotnie w innych opracowaniach, jednak część tych środków, które tu opiszę, można bez problemu stosować do butelek.

Nazbierało się trochę chemii do piwa 😉

Więc co to jest dezynfekcja?

Dezynfekcja definiowana jest, jako proces polegający na zabiciu wszystkich form wegetatywnych mikroorganizmów (bez przetrwalników i wirusów). Mylona często jest z sterylizacją, która polega na całkowitym wyjałowieniu powierzchni z bakterii i wirusów (łącznie z przetrwalnikami). Ogólnie w piwowarstwie, wszystko, co dotyka brzeczki lub młodego piwa, począwszy od wyłączenia palników i schłodzenia brzeczki po gotowaniu, aż do konsumpcji powinno być zdezynfekowane. Dlaczego prawidłowa dezynfekcja sprzętu jest tak ważna? W warunkach domowych nie jest możliwe wyjałowienie całkowite sprzętu (fermentorów), jedynie poszczególnych elementów, np. w szybkowarze (ten sposób jest opisany w artykule zalinkowanym powyżej). Natomiast dążymy do tego by dać jak największe szanse na prawidłowy rozwój drożdży, a przetrzebiamy populację bakterii, po to by nasze robaczki zdominowały środowisko i zdusiły „w zarodku” infekcję.

Przygotowanie sprzętu i pojemników fermentacyjnych do kontaktu z brzeczką, zawsze składa się z dwóch
etapów, czyli mycia-czyszczenia sprzętu, oraz dezynfekcji. Zaznaczę też tutaj, że wrzątek jest najgorszą formą mycia i dezynfekcji, właściwie nie działa on na bakterie i dzikie drożdże, równie dobrze można nalać wody z kranu, osiągniemy ten sam efekt!

Mycie i czyszczenie:

Są różne sposoby czyszczenia sprzętu, na początek musimy oczywiście wypłukać fermentor z pozostałości drożdży i przemyć go ciepłą wodą (gąbka plus płyn do naczyń), a następnie przepłukać go dokładnie. Niestety na tym się nie kończy proces mycia sprzętu, z czasem i kolejnymi warkami sprzęt zaczyna się zużywać, wewnątrz fermentorów powstają liczne rysy i mają one wiele zakamarków, gdzie mogą się rozwinąć bakterie, albo zalegać dzikie drożdże i pleśnie, nie jest to widoczne gołym okiem, więc możemy sobie nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Teoretycznie powinno się kontrolować sprzęt czy nie posiada on za dużo zadrapań, odbarwień albo innych widocznych uszkodzeń, a zużyty przeznaczyć na inne cele, natomiast wężyki igielitowe i silikonowe, co jakiś czas wymienić na nowe (choć część osób pewnie powie, że od 5 lat używa ten sam, ja uważam, że jest to rzecz tak tania i dlatego warto ją od czasu do czasu wymienić).
Przechodzimy do chemii, która nam pomoże dokładnie wyczyścić fermentor.

Wybielacz – Podchloryn sodu:

Na początek wybrałem wybielacz, znany i stosowany w wielu działach przemysłu, do piwowarstwa nadaje się jego czysta forma, bez jakichś dodatkowych zapachów (marki np. ACE albo Bielinka, która jest tańsza i ma więcej chloru), ale jest to mało popularny środek, przy którym trzeba zachować szczególną ostrożność. Wybielacz jest silnie bakteriobójczy za sprawą podchlorynu sodu, który też możemy kupić w czystej formie. Czym jest podchloryn (trochę teorii) i jakie ma właściwości? (informacje zaczerpnięte z karty produktu):

Nazwa chemiczna: chloran(l) sodu. Inne nazwy: wodny roztwór chloranu (l) sodu, wodny roztwór podchlorynu sodowego, sól sodowa kwasu podchlorawego (chlorowego(I)).

Wzór chemiczny: NaOCl

Zastosowanie:
· mycie i dezynfekcja pomieszczeń, powierzchni i urządzeń (mających również kontakt z żywnością)
· dezynfekcja i uzdatnianie wody przeznaczonej do spożycia i na cele gospodarcze (baseny, ujęcia wody, stacje uzdatniania wody, wodociągi, oczyszczalnie ścieków, do zwalczania życia biologicznego w układach wody chłodniczej)
· dezynfekcja instalacji przemysłowych, maszyn (m.in. sprzętu mleczarskiego)
· wybielacz (m.in. w przemyśle papierniczym i włókienniczym)
· dezynfekcja armatury sanitarnej, umywalek, muszli klozetowych, pisuarów oraz innych urządzeń sanitarnych
· substancja odkażająca w różnych gałęziach przemysłu

Substancja przeznaczona wyłącznie do zastosowań profesjonalnych z zachowaniem szczególnej ostrożności.

Jak stosować:

Dołączona grafika
Legenda:
B – bakteriobójczy, Tbc – prątkobójczy (prątki gruźlicy), F – grzybobójczy, V – wirusobójczy

Własności:

· Substancja żrąca powodująca oparzenia
· Nieorganiczny związek chemiczny jest niepalną, przeźroczystą cieczą o żółtej barwie i swoistym, drażniącym błony śluzowe zapachu. Reaguje z kwasami z wydzieleniem chloru
· Gęstość: 1200-1300 kg/m3 w temp. 20°C

Karta charakterystyki

W praktyce podchloryn znajduje zastosowanie głównie do pojemników fermentacyjnych do mycia, choć też posiada właściwości dezynfekcyjne, niestety nie przydatne do piwowarstwa, ponieważ po użyciu trzeba go dokładnie wypłukać i wywietrzyć (ze względu na mocny chlorowy zapach). Jak widać z powyższego opisu środek ten jest bardzo skuteczny, jednak zawsze musimy pamiętać, aby przy jego użyciu nosić rękawice ochronne, okulary a także ubrania robocze. Koszt podchlorynu w czystej formie to 85-100 zł za 25 kg.

NaOH – soda kaustyczna (ług sodowy):

Bardziej popularnym środkiem wśród piwowarów jest soda kaustyczna, i jak to ktoś napisał „wszystkie drogi piwowara prędzej czy później prowadzą do NaOH”. Niestety prawda jest taka, że dopiero kiedy przydarzy się nam infekcja zaczynamy interesować się tym środkiem, mimo, że na co dzień używamy go do przepychania rur w postaci popularnego kreta. Ale czym dokładnie jest soda kaustyczna? Ma on wiele zastosowań, jednakże najbardziej nas piwowarów interesują jego właściwości zmydlające.

Charakterystyka:

W naturalnej formie wodorotlenek sodowy jest białym lub bezbarwnym ciałem stałym rozpływającym się w powietrzu. Substancja ta nie ma zapachu. W przemyśle i handlu występuje pod nazwami: wodorotlenek sodowy, soda żrąca, soda kaustyczna, kaustyk. Stosowany jest w postaci roztworów wodnych, wodno-alkoholowych i alkoholowych.
Taki roztwór nosi nazwę ługu sodowego. Rozpuszczaniu wodorotlenku sodowego w wodzie towarzyszy wydzielanie dużej ilości ciepła. Ług sodowy atakuje metale, takie jak: cyna, cynk i glin. W wyniku reakcji powstaje wodór, który z powietrzem tworzy mieszaninę wybuchową.

Zastosowanie:

Wodorotlenek sodu należy do podstawowych surowców chemicznych i znalazł zastosowanie niemalże we wszystkich gałęziach przemysłu. Stosowany jest zarówno, jako surowiec (nośnik sodu) w różnego rodzaju syntezach do produkcji jonowych środków powierzchniowo czynnych, w przemyśle farmaceutycznym (m.in. przy produkcji polopiryny, kwasu salicylowego, sulfaniloamidów), do otrzymywania aluminium z przerobu boksytów, do otrzymywania szkła wodnego z krzemionki, przy produkcji tłuszczów i mydeł oraz w wielu innych syntezach organicznych i nieorganicznych.
Wodorotlenek sodu jest dobrym środkiem odkażającym, wywołuje pęcznienie białek osoczowych, zmydla tłuszcz i wiąże cząsteczki zanieczyszczeń, a więc dodatkowo działa czyszcząco.
Tyle teorii, w praktyce w mocnych stężeniach jest to substancja niebezpieczna dla organizmu, może powodować oparzenia chemiczne, jeżeli się dostanie do oczu – trwałą ślepotę, natomiast połknięta lepiej żebyście tego nie wiedzieli! Podchodzimy do niej bez strachu: zwykłe rękawiczki gumowe i okulary ochronne wystarczą, ewentualnie ubranie robocze. Sodę kaustyczną łatwo dezaktywować za pomocą kwasu, który trzeba zastosować nawet jeśli nie widać wyraźnego oparzenia, ponieważ może ona dopiero po pewnym czasie ukazać zniszczenia skórze (dalej działa po przemyciu wodą). Dlaczego o tym piszę i straszę? Po to, by nie było niepotrzebnych wypadków i oskarżeń, pamiętajcie to są silne środki i do każdego trzeba podchodzić ostrożnie, nie bez przyczyny nazywamy to chemią.

Karta charakterystyki

Gdzie kupić NaOH?

Tak jak wspominałem, jego śladowe ilości znajdziecie w krecie, w innych środkach może być go więcej, jednak jego stężenie w tych produktach nie przekracza 30%. Na znanym serwisie aukcyjnym znajdziecie mnóstwo pozycji z czystą sodą w postaci granulek i płatków. Ja przetestowałem granulki, zakupiłem sobie zapas 25 kg, jestem z niej bardzo zadowolony, dobrze się przechowuje. Koszt czystej sody kaustycznej waha się od 80-120 zł za 25 kg, za kilogram zapłacicie nie więcej niż 10 zł. Do przechowywania większych ilości niezbędne są odpowiednie warunki, aby soda nie wyciągała wody z powietrza i się nie rozpuściła się z czasem, może wtedy stracić swoje właściwości.

Jak stosować sodę kaustyczną?

Do celów piwowarskich stosujemy stężenia 3-4%, czyli na 1 litr wody 30 gram sody (najwygodniejszą ilością są 3-4 litry). Pamiętać należy, że zawsze, ale to zawsze, sypiemy NaOH do wody, a nie odwrotnie. Do czyszczonego fermentora z roztworem możemy wrzucić wężyki i rurki oraz inny sprzęt, który ma kontakt z brzeczką lub młodym piwem. Przy kontakcie z wodą wydziela się energia cieplna, trzeba więc szczególnie uważać przy używaniu gorącej wody, bo roztwór zaczyna kipieć, pryskać i mocno parować. Staramy się, aby rozpuszczona soda – ług sodowy miał kontakt z całą powierzchnią czyszczoną, przez minimum 30 minut. Roztwór ten można stosować wiele razy i przelewać z fermentora do fermentora (zachowując ostrożność). Przestaje on być aktywny, gdy nie będzie już śliski – sprawdzamy np. trąc palec o palec z kropelką roztworu. Po rozprowadzeniu NaOH na powierzchni fermentora, należy go dokładnie spłukać (stosuję już sprawdzony sposób: spłukuję dwa razy ciepłą i raz zimną wodą). Dla bezpieczeństwa należy go dezaktywować, za pomocą kwasku cytrynowego, jeżeli jednak stosujemy kwasowe środki do dezynfekcji (ClO2, Piro, Starsan) nie ma takiej konieczności. Oczywiście można zalać cały fermentor słabszym roztworem i tak zostawić, to też działa, ale nie jest to ekonomiczne.

PBW- Powdered Brewery Wash

Stosunkowo nowy w Polsce środek do mycia sprzętu. Został on stworzony specjalnie dla piwowarów domowych do czyszczenia sprzętu. Stosowany na początku głównie przez browary, w Ameryce powoli zdobył popularność browarach domowych. Głównym plusem tego środka jest to, że dociera we wszystkie zakamarki bez potrzeby szorowania. Do tego, w przeciwieństwie do sody i podchlorynu, jest przyjazny zarówno dla nas jak i dla środowiska, nie jest żrący, nie powoduje podrażnień i nie trzeba przy nim zakładać okularów ochronnych i rękawiczek gumowych. Jego stosunkowo wysoka cena może jednak dla niektórych z nas okazać się minusem. Kosztuje on 60 zł za kilogram.

Karta charakterystyki w języku angielskim

Zastosowanie: 30g – 90 g na 5 litrów wody (1-3 oz na galon wody), kontakt z powierzchnią mytą nie krótszy niż 30 minut. PBW należy dokładnie spłukać, dwu krotne przemycie wodą wystarcza. Więcej informacji o tym środku nie posiadam, jestem w trakcie jego testów.

Dołączona grafika

Dezynfekcja:

Myślę, że wyczerpująco omówiłem mycie fermentorów, przejdziemy zatem do dezynfekcji. Po dokładnym czyszczeniu wiadra musimy zdezynfekować powierzchnie, czyli zabezpieczyć ją przed bakteriami. Oto najpopularniejsze środki dezynfekujące, których stosowanie zalecają piwowarzy:

Pirosiarczyn sodu/potasu (nazywany potocznie piro)

Pirosiarczyn sodu to biały krystaliczny proszek, dobrze rozpuszczalny w wodzie. Główne zastosowanie ma w winiarstwie: konserwowanie wina, do stabilizacji nastawów i win, napojów fermentowanych, owocowych, soków surowych i miodów pitnych,  również znajduje zastosowanie w dezynfekcji oraz w piwowarstwie. Pirosiarczyn sodu używany jest także w przetwórstwie owocowo – warzywnym. Działa hamująco na rozwój pleśni i bakterii, słabiej na drożdże. Jednak przedawkowany może wstrzymać fermentację i być wyczuwalny w smaku piwa. Piro jest środkiem drażliwym, powoduje duszności przy oddychaniu, z tego powodu przestaje być popularny w piwowarstwie.  Pirosiarczyn działa kontaktowo i oparami, a czynnikiem biobójczym jest gazowy SO2. W piwowarstwie, przy odkażaniu sprzętu interesują nas głównie opary. Piro kupimy w każdym sklepie z akcesoriami do wina, a większe ilości przez internet w sklepach piwowarskich i serwisie aukcyjnym, koszt jego to 15 zł za kilogram.

Karta charakterystyki

Zastosowanie: Stosować w formie 2% roztworu (20 g pirosiarczynu na 1 litr wody, nie musi być ciepła, lepiej rozpuszcza się w zimnej. Przepłukać roztworem lub rozpylić wewnątrz butelki przy pomocy sterylizatorów mechanicznych. Butelki odstawić do osuszenia.  Chcąc przyspieszyć jego działanie można dodać kwasku cytrynowego. Nie trzeba go spłukiwać. Minusem tego środka jest brak działania jego w niskich stężeniach na dzikie drożdże, które są też częstym powodem zakażeń, a także bardzo intensywny zapach. Nadaje się do butelek, ale ze względu na zapach używać należy go w przewietrznych pomieszczeniach i starać się nie oddychać oparami.

Nadwęglan Sodu – OXI

Ze względu na brak zapachu, szybkie odkażenie, brak potrzeby płukania, a także jego wydajność, stał się jednym z najpopularniejszych środków dezynfekcyjnych. Czysty nadwęglan sodu (w postaci granulek), możemy kupić tak samo jak sodę kaustyczną i większość środków chemicznych na najpopularniejszym serwisie aukcyjnym. Jego cena to około 15 zł za kilogram.

Dawkowanie i zasada działania:

Granulki, które w kontakcie z wodą uwalniają nadtlenek wodoru (wodę utlenioną), idealnie dezynfekując powierzchnię. Środek czynny popularnego OXI, który można kupić marketach (OXI zawiera jednak dość małe stężenie nadwęglanu). W małych stężeniach (jak niżej), nie wymaga płukania, w wyższych należy lekko spłukać sprzęt bieżącą wodą. Sprzedawcy często też dodają adnotacje: „UWAGA: Środek silnie utleniający, zachować ostrożność. Nie dodawać do innych środków dezynfekcyjnych”. Można go stosować do dezynfekcji sprzętu jak i butelek.
Stosujemy go 3-4g na litr wody. Choć jest to rzecz dyskusyjna, którą bardzo dobrze objaśnił kolega Leszcz007 w temacie o Nadwęglanie sodu:
Pozwolę sobie zacytować to tutaj:

1. Właściwości dezynfekujące H2O2 polegają głównie na silnych właściwościach utleniających. H2O2 powoduje uszkodzenie błon komórkowych, białek oraz DNA – jednym słowem utlenia wszystko. Bardzo duża ilość organizmów broni się przed działaniem reaktywnych form tlenu (w tym H2O2) poprzez wytwarzanie specjalnych białek katalazy/peroksydazy które mają na calu ich rozkładanie. Czyli siłą rzeczy będą bardziej odporne na ten związek.

2. MIC (minimalne stężenie hamujące) zostało przebadane na kilkunastu najczęściej występujących rodzajach bakterii o raz dla części grzybów – w tym dla drożdży. Dla dużej części bakterii MIC jest na poziomie 0,3mM, tylko wspomniany wcześniej Staphylococcus ureus ma MIC = 3,3mM. Natomiast MIC dla drożdży to 4mM. Nie znalazłem żadnego mikroorganizmu (w artykułach które przeczytałem), który miałby większy MIC niż drożdże. Czyli stężenia są naprawdę niskie, ale nie jest to stężenie zabijające te organizmy, a tylko hamujące wzrost. Stężenie dezynfekujące zaczyna się dopiero powyżej MIC (jakieś 5mM), ale pod warunkiem, że nic innego nie rozkłada naszego H2O2. Czyli roztworze nie ma żadnych soli, ani metali – raczej nie osiągalne w naszym przypadku.  Wydaje mi się, że trzeba by zrobić minimalnie 10-20mM do jednorazowego użytku.

3. Czas połowicznego rozkładu (T1/2) W różnych artykułach podane są różne wyniki, a rozbieżności te spowodowane są dodatkami znajdującymi się w roztworach. Zakres dla T1/2 było od 300s do 20dni.

20dni – H2O2 znajdującego się w czystym pojemnik z PE bez dostępu światła oraz powietrza – chyba można przyjąć, że to warunki idealne.

7-10dni – H2O2 przechowywane w szkle

10-20h – H2O2 na powietrzu od  kilku do kilkunastu minut – w pożywkach z mikroorganizmami

Teraz kwestia jak przechowujecie gotowy roztwór.

Trochę przeliczeń:

MH2O2=34g/mol

MNa2CO3•1,5H2O2=157g/mol

1g H2O2 ≈3g Na2CO3•1,5H2O2

Czyli, żeby zrobić 20mM H2O2 trzeba dodać 0,68g/L czystego H2O2, czyli około 2g Nadwęglanu na litr wody.

Karta charakterystyki

Myślę, że to wyczerpuje temat OXI.

ClO2 (dwu(di)tlenek chloru)

O ClO2 znajdziemy dużo informacji w Internecie, jest to środek o szerokim zastosowaniu, bardzo przydatny i popularny w piwowarstwie. Uważa się go za jeden z najskuteczniejszych środków do dezynfekcji. Dokładne informacje o nim znajdzie w tych linkach z stron producentów: Lenntech i Mexeo.

Co to jest ten dwutlenek chloru i jak działa?

Dwutlenek chloru to utleniający biocyd i toksyna metaboliczna. Oznacza to, że dwutlenek chloru zabija mikroorganizmy poprzez zakłócenie procesu transportu składników odżywczych przez ich ściany komórkowe, a nie przez zakłócenie procesów metabolicznych. Dwutlenek chloru przenika przez ścianę komórkową komórek bakterii i wchodzi w reakcję ze znajdującymi się w cytoplazmie aminokwasami, powodując śmierć organizmu. Pozwala to na stosowanie dwutlenku chloru w sposób ciągły bez konieczności zmiany środka bakteriobójczego. Z biocydów utleniających, dwutlenek chloru jest najbardziej selektywnym utleniaczem. Zarówno ozon jaki i chlor są znacznie bardziej reaktywne niż dwutlenek chloru i są zużywane przez większość związków organicznych. Dwutlenek chloru natomiast reaguje jedynie ze zredukowanymi związkami siarki, aminami drugiego i trzeciego rzędu oraz innymi mocno zredukowanymi i reaktywnymi związkami organicznymi. To pozwala na zastosowanie znacznie mniejszych dawek dwutlenku chloru, aby osiągnąć bardziej stabilne pozostałości niż w przypadku chloru lub ozonu. Dwutlenek chloru, jeśli odpowiednio zastosowany, może być w sposób skuteczny użyty przy znacznie większym ładunku materii organicznej niż ozon czy chlor. Wynika to z jego lepszej selektywności.

Gdzie kupić i jak stosować:

Tak jak poprzednie środki chemiczne kupimy go na serwisie aukcyjnym, a także w sklepach piwowarskich. Cena jego to 36 zł za litr ClO2 + litr aktywatora. Pozwala to na przygotowanie 250 litrów roztworu roboczego(średnio na warkę 20 l potrzebujemy 0,5l tego roztworu, co świadczy o jego wydajności). Dokładna instrukcja w linku jest bardzo przejrzysta:  Ulotka Armex 5

Jak to wygląda w praktyce (specjalnie pomijam tu stężenia, są one w ulotce jak ktoś potrzebuje), używam ClO2 od dłuższego czasu, zawsze w szafce mam rozrobione w plastikowym pojemniku pół litra roztworu aktywnego (RA), robię go za pomocą 20 ml ClO2, następnie dopełniam to wodą do 400 ml, dodaję aktywatora 20 ml, i dopełniam do 0,5 litra – tak przygotowany roztwór aktywuje się w przeciągu doby. Do rozwadniania ClO2 najlepiej używać zimnej wody, chlor rozpuszcza się w niej lepiej. Zwrócić uwagę należy również na pojemnik, w którym będzie przetrzymywany RA, ponieważ degraduje on plastik i powoduje jego pękanie oraz kruszenie, najlepiej nabyć pojemnik o grubych ściankach. Nie stosować słoików, bo chlor wyżera metale i zniszczy wam pokrywkę. RA następnie rozrabia się do roztwóru roboczego (RR), nalewam 50 ml do atomizera półlitrowego (trzeba zwrócić też uwagę żeby był do chemii i nie miał metalowych części) i dolewam wody, mieszam i zaczynam rozpryskiwać po fermentorze. ClO2 potrzebuje około 5 minut do całkowitej dezynfekcji, nie trzeba go spłukiwać, chlor się ulatnia, zostaje sama woda, którą można wylać. Roztwór roboczy jest jednokrotnego użytku. Można też rozrobić w wiadrze RR około litra, zamknąć szczelnie wiadro i zamieszać tak by dezynfekować dokładnie jego powierzchnię. Ogólnie można stosować go do wszystkiego od szybkiej dezynfekcji sprzętu, po butelki, niestety nie nadaje się, do kegów i metalowych układów (może powodować ich korozję, choć krótki kontakt nie zaszkodzi i jest często stosowany w browarach).  Jednym z większych minusów tego środka jest zapach: mocny chlorowy basenowy. Niektóre osoby, nie znoszą tego zapachu, ale można się do niego przyzwyczaić.

Poniższe informacje/ opinia przekonały mnie ostatecznie do stosowania tego środka, którego używam na co dzień w browarze domowym:
” Kiedy porównamy go do innych środków – konkurować z nim może jedynie ozon, którego jednak nie można używać w wielu sytuacjach. Jest to bardzo skuteczny środek biologicznie czynny już przy stężeniach tak niskich jak 0,1 ppm i w szerokim zakresie pH.” Odkąd go stosuje nie miałem infekcji!

Karta charakterystyki

Więcej o tym środku przeczytacie w linkach podanych na początku opisu.

StarSan

Kolejna z Amerykańskich nowości na rynku, tak jak PBW Starsan jest środkiem specjalnie stworzonym dla piwowarów domowych. Jest to mocno pieniący środek dezynfekujący. Wymagany jest tylko 60 sekundowy kontakt z czyszczoną powierzchnią, a w kontakcie z brzeczką zamienia się w pożywkę dla drożdży. Przeciwdziała osadzeniu się kamienia i korozji. Nie należy go stosować na miękkie metale i w systemach CIP. Jest to środek bezwonny i ekologiczny, można go używać wiele razy. Działa na bazie kwasu fosforowego. Posiada szerokie zastosowanie od butelek i kegów po dezynfekcję fermentorów i sprzętu.

Karta charakterystyki

Gdzie kupić i jak stosować:

Jest to nowość na naszym rynku, dość trudno dostępny – mają go nieliczne sklepy piwowarskie i to w małych butelkach 118 ml. Koszt jednej takiej butelki w Polsce to 28 zł. Jest on bardzo wydajny wystarcza na 80 litrów środka aktywnego, który może zostać wielokrotnie użyty. Stosowanie: 7,5 ml Starsanu na 5 litrów wody. Najlepiej stosować wodę destylowaną, wtedy zachowuje swoje właściwości najdłużej. Tak jak ClO2 można go stosować za pomocą atomizera, wytwarzając pianę na powierzchni, która jest czynnikiem dezynfekującym lub nalać go do wiadra, zamknąć i mocno potrząsać (do spienienia). Innym sposobem jest również nakładanie go gąbką na odkażane powierzchnie. Po 60 sekundach działania piany, można go przelać do następnego naczynia/fermentora. Nie wymaga spłukiwania. Starsan przestaje być aktywny, jeżeli jego pH wzrośnie powyżej 3 i mocno się zmętni.

Izopropanol -Alkohol izopropanolowy

Stosowany w laboratoriach do szybkiej dezynfekcji powierzchni. W piwowarstwie środek ten jest mało popularny, głównie ze względu na cenę – 10 zł za litr (na warkę idzie około 200 ml).  Czym jest ten środek? Nazwa chemiczna: propan-2-ol, alkohol izopropylowy.  Wzór chemiczny:(CH3)2CHOH.
Jest to organiczny związek chemiczny z grupy alkoholi. Jest najprostszym alkoholem drugorzędowym. Ma jeden izomer podstawnikowy, propan-1-ol. 70% wodny roztwór stosowany jest jako płyn antyseptyczny. Ze względu na to, że izopropanol jest obojętny dla większości powszechnie używanych tworzyw sztucznych, dostępne są jego różne preparaty do zastosowania technicznego. Stosujemy go bez rozcieńczania, rozpryskując po dezynfekowanej powierzchni atomizerem, nie trzeba go spłukiwać w ciągu kilku minut sam wyparowuje.

Karta charakterystyki

Jest jeszcze kilka innych środków, ale bardzo mało popularnych typu desprej – niestety ze względu na swoją cenę i małą wydajność zostały szybko wyparte przez bardziej efektywne środki. Wspomnę tu jeszcze o ozonowaniu: jest to najskuteczniejszy sposób na dezynfekcję, niestety nie znajduje on zastosowania w piwowarstwie, ponieważ jest to bardzo drogi sposób (sprzęt) oraz ma wiele wad (powoduje korozję sprzętu, a przy złym użyciu oksydację piwa). Jeszcze innym sposobem są lampy UV, ale stosuje je się głównie przy odkażaniu pomieszczeń. Niestety nie orientuję się, czy udałoby się użyć ich do dezynfekcji sprzętu piw.

Dołączona grafika

Mam nadzieję, że w pełni oddałem zastosowanie, wady i zalety każdego środka oraz porady dotyczące ich użytkowania. Nie namawiam do stosowania konkretnego zestawu środków, bo co piwowar to metoda, oraz inny sprzęt i sposób warzenia. Każdy musi dostosować chemię pod siebie, bez niej nie uda się uwarzyć bardzo dobrego piwa, czego każdemu życzę. Artykuł skierowany jest głównie do młodych piwowarów, którzy dopiero się uczą. Zdaję sobie sprawę z tego, że poszczególne środki do dezynfekcji przedstawiłem ogólnie, jednak moją intencją było zebranie w jednym artykule najważniejszych informacji. Mam nadzieję, że nikt nie żałuje kilku chwil spędzonych przy tej zajmującej piwowarów lekturze :)

 

Autor: Krzysztof Czechanowski (Undeath)

Opublikowano Opracowania | Otagowano , , , , , , , , , | 13 komentarzy